- autor: Vida13, 2011-09-01 11:47
-

Trzecie wyjazdowe spotkanie Piasta Zawidów zakończyło się drugą porażką. W 5 kolejce rozgrywek IV ligi dolnośląskiej zawidowianie przegrali 1:0 z Foto-Higiena Gać.
Faworytem spotkania według bukmacherów była występująca w roli gospodarza Foto-Higiena. Mimo tego nasi piłkarze podbudowani ostatnim zwycięstwem nad Iskrą Kochlice (3:0) chcieli za wszelką cenę udowodnić swoją klasę piłkarską. Do pierwszej 11 wrócił Grabowski, a więc Piast podchodził do meczu w bardzo silnym zestawieniu. Jedynym mankamentem była kontuzja kapitana Tkaczyka, która skutecznie wyeliminowała go z występu w tym meczu. Pierwsze minuty to ewidentna przewaga gospodarzy, który z dużą swobodą rozgrywali piłkę pomiędzy naszymi formacjami. Zawodnicy Piasta od samego początku wyglądali na niepewnych i z dużą trudnością rozbijali ataki rywala. Głęboko cofnięci piłkarze Piasta liczyli na grę z kontry, jednak dobrze dysponowana formacja defensywna gospodarzy skutecznie gasiła jakiekolwiek poczynania ofensywne. W 16 minucie w zamieszaniu przed polem karnym najlepiej zachował się jeden z pomocników Foto-Higieny który potężnie kropnął z dystansu w samo okienko bramki strzeżonej przez Gilewskiego. Trzeba przyznać, że było ta bramka „stadiony świata”. Od tego momentu zawodnicy Piasta zaczęli grać agresywniej. Trio Michalkiewicz, Sareło i Grabowski próbowali z przodu wszystkich sił, jednak trudno było stworzyć sobie jakąkolwiek okazję bramkową. Zawodnicy Foto-Higieny kontrolowali przebieg pierwszej połowy i do szatni schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
W drugiej połowie w miejsce Jaworskiego pojawił na lewej flance Arkadiusz Pawlak, który włożył koszulką Piasta po około 3 latach przerwy. Zawidowianie od początku rzucili się na rywala z myślą doprowadzenia do remisu. Gra zaostrzyła się. Gospodarze cofnęli się i próbowali gry z kontry. Kilka ich ofensywnych wyjść mogło zakończyć się trafieniem jednak świetnie dysponowany był dzisiaj Gilewski. W drugiej odsłonie inicjatywa była po stronie gości którzy czy to środkiem czy lewym bądź prawym skrzydłem próbowali dostać się w pod pole karne rywala. Po raz kolejny należy przyznać że defensywa z Gać była na tyle poukładana, że stworzenie sytuacji strzeleckiej było dużym wyzwaniem. Mimo przewagi w posiadaniu piłki nasi zawodnicy nie znajdywali drogi do zdobycia wyrównującej bramki. W końcówce spotkania odnotować trzeba sytuację Wichowskiego, który po podaniu Michalkiewicza zamiast próbować zgrać piłkę do któregoś z kolegów, przestrzelił nad poprzeczką. Kilka minut później sędzia zagwizdał po raz ostatni.
Zawidowianie odnieśli swoją 3 porażkę w tym sezonie w wyniku czego spadli na 11 miejsce w tabeli. Tegoroczne rozgrywki są dość wyrównane i mimo tylko 2 zwycięstw naszych zawodników w 5 spotkaniach tracimy do czołówki zaledwie 4 oczka. Kolejne spotkanie Piast rozegra w niedzielę o godz. 17, rywalem będzie Granica Bogatynia.
PIAST: Gilewski - Kotelnicki, Tylutki, Kazimierski, Woźny - Sareło (65' T. Baran), Wichowski, Wojdak (80' Ryż), Jaworski (46' Pawlak), M. Michalkiewicz, T. Grabowski.